Svoja.org » Community » Maksymiuk Jan » Książka „Čom ne po-svojomu?” w sprzedaży
Książka „Čom ne po-svojomu?” w sprzedaży
Click to enlarge...

Najogólniej i najkrócej rzecz biorąc jest to książka o języku na Podlasiu...

Jan Maksimjuk
24 serpnia 2014

Autor: Jan Maksimjuk
Tytuł: Čom ne po-svojomu? Elementarz podlaski z objaśnieniami
Wydawca: Struha Editions
Miejsce i rok wydania: Biłostôk 2014
Redaktor graficzny: Aleksander Maksymiuk
Stron: 306
Ilustracji: 13
Język: polski, podlaski, białoruski

Wstęp i spis treści załączone w dodatkach do tego tekstu.

Książka jest do kupienia w następujących księgarniach „Domu Książki”:

  • Białystok
    • ul. Liniarskiego 5 (naprzeciwko Uniwersytetu)
    • ul. Lipowa 43 (dawniej Księgarnia Techniczna)
  • Bielsk Podlaski
    • ul. Mickiewicza 35
    • ul. Mickiewicza 60
  • Hajnówka
    • ul. 3 Maja 37
  • Siemiatycze
    • ul. Drohiczyńska 1

Książkę można też nabyć w sklepie internetowym Cerkiew.pl poprzez wysyłkę pocztą albo też bezpośrednio w pomieszczeniu sklepu koło cerkwi pod wezwaniem św. Jerzego w Białymstoku, ul. Pułaskiego 36.

Autoprezentacja: „Čom ne po-svojomu?” — O czym to w zasadzie jest?

Najogólniej i najkrócej rzecz biorąc jest to książka o języku na Podlasiu, który prawie wszyscy tu mieszkający — i Polacy, i Białorusini, i Ukraińcy — starają się zignorować w życiu publicznym i skazać go na jak najszybszą śmierć poprzez odmawianie mu NAZWY.

Jak mówią, jeśli coś nie ma swojej nazwy, to po prostu nie istnieje.

Tak było przez wieki z wschodniosłowiańskim językiem ludzi żyjących pomiędzy Narwią i Bugiem, który zdołał jakoś przetrwać we wstydliwej pamięci pokoleń do naszych czasów. Mimo to język ten NIE ISTNIAŁ, ponieważ nikt nie potrafił go odpowiednio nazwać. Język ten skazany był na niby-życie pod nazwami zastępczymi — swój język, po-swojomu, po-naszomu, tutejszy, gwara białoruska, gwara ukraińska, gwara przejściowa białorusko-ukraińska, „ruski”, „chachłacki”... Coś, co ma byle jaką albo pogardliwą nazwę, skazane jest na byle jakie albo godne pogardy istnienie. Tak też było z tekstami, które w przeszłości niektórzy z autorów urodzonych pomiędzy Bugiem i Narwią popełniali na papierze w swoim języku ojczystym (i matczystym). Wszystkie one — niezależnie od swojej wartości merytorycznej i estetycznej — były skazane na bylejakość istnienia, gdzieś na odległym marginesie tekstów pisanych po białorusku albo po ukraińsku, nie mówiąc o tekstach po polsku.

Książka „Čom ne po-svojomu?” proponuje tylko jeden radykalny krok „światopoglądowy” — dać nareszcie temu wstydliwie skrywanemu, byle jakiemu niby-językowi normalną nazwę — język podlaski — i, co za tym idzie, szansę na ukazanie ukrytych w nim potencji ekspresywnych i kreacyjnych w życiu publicznym.

Nazwa JĘZYK PODLASKI nie jest dzisiaj w najmniejszym stopniu nacechowana pejoratywnie, ponieważ i nazwa PODLASIE (ziemia „pod Lachami”) straciła swój pejoratywny wydźwięk, jeśli kiedykolwiek go miała. Sytuację tutaj mamy podobną, jak z nazwami Białoruś (Białorusini) czy Ukraina (Ukraińcy), które kiedyś mogły pojawić się jako miana oznaczające coś peryferyjnego wobec centrum, ale dzisiaj są powszechnie postrzegane jako normalne etnonimy.

Attachments » Click the icon to download...
Download this file... Jan Maksimjuk, Čom ne po-svojomu — vvôdne słovo
Size » 377,05 KB — 16-08-2014, 17:24
Download this file... Jan Maksimjuk, Čom ne po-svojomu — zmiêst
Size » 99,34 KB — 04-07-2014, 18:06